OpenGL

Wiecie, ile linijek kodu potrzeba, aby stworzyć taki obrazek? Mnie udało się w ok. 350. Trzeba dołączyć pliki nagłówkowe, stworzyć kilka globalnych zmiennych, zdefiniować struktury, kamerę, uaktywnieć bufor głębokości, sposób miksowania tekstur, obsługę przezroczystości, załadować tekstury i określić sposób ich rysowania, należy dodać obsługę klawiatury, zdefinować matryce projekcji, matryce tekstur, zmodyfikować te matryce, przesunąć, obrócić i przeskalować, napisać algorytm rysowania każdego polygonu osobno, nadać tekstury obiektom... Grafika 3D to czasochłonna sprawa!

Żabojadowe studia (copyright by Świder)

Wydaje mi się, że ludzie są tu bardziej zaangażowani w studiowanie. Przynajmniej na piątym roku. Na zajęciach są na prawdę zaintersowanie tematem, chcą się czegoś dowiedzieć, starają się zgłębić temat, rozważyć alternatywne rozwiązania. Pracownia nie pustoszeje, wraz 'z dzwonkiem' - prowadzący wychodzi, a studenci zostają i pracują dalej. Niektórych można spotkać w soboty (komputery są dostępne takżę w weekend), albo w trakcie przerwy obiadowej.

Les cigarettes

Ależ ten naród pali! Młodzi, starszy, wszyscy! Często widzę, że jak skończą zajęcia, albo wychodzą z autobusu, to już, zanim wyjdą, mają w ustach gotowego do zapalenia papierosa (często własnoręcznie skręconego). Co ciekawe, na przerwach zdarza się, że razem ze studentami palą prowadzący. A na szkołach (nawet podstawowych!) wiszą tabliczki: 'Szkoła bez tytuoniu'...

Szczur

Spotkałem szczura. Leżał w rogu prysznica i obżerał się grzybem. Składał się z grubych, czarnych i długich kręconych włosów. Powiedział:
- Cześć!
Zaszokowany, nie wiedziałem co odpowiedzieć. Musiał wyczytać coś z mojej zaskoczonej miny, gdyż rzekł:
- Co za różnica, czy jestem w odpływie, czy siedzę w rogu brodzika...
Następnego dnia już go nie spotkałem. Ale... co za różnica...

Początek

Ulegając presji otoczenia, podążając za grupą rówieśniczą, postanowiłem na czas mojego wyjazdu w nieznane, założyć bloga. Jak każdy początkujący blogotwórca, chciałem początkowo się przywitać z moimi czytelnikami, napisać o czym będę pisał i wyrazić swoje wszelakie obawy... Ale postanowiłem zaufać inteligencji moich czytelników i umieścić na wstępie tylko dwa słowa: Bon appétit!