Ży parl frąse, ę py
Ostatnio pokonałem w sobie wewnętrzny opór, byłem u fryzjera i powiedzieł mu, jak ma mnie ostrzyc :) Ale to jeszcze nic! Ostantio udało mi się dokonać rzeczy tak niewiarygodnej, jak zamówienie pizzy przez telefon! I chociaż muszę przyznać, że moja dziewczyna robiła to już z powodzeniem jakiś czas temu, to dla mnie był to pierwszy raz i byłem z siebie bardzo dumny! I nawet dostałem tę pizzę ;) Taką jak chciałem i pod dobry adres!
Inscription à :
Publier les commentaires (Atom)
1 commentaire:
Wow! Przemowy blog.
Panie ja tez miałem niezłe przygody z fryzjerem tutaj w Denver. Poszliśmy z Raido na strzyżenie do takiej szkoły fryzjerskiej - było relatywnie tanio ($12) i dostałeś masaż, mycie, herbatkę i w ogóle fajne dupeczki tam były.
Ja trafiłem na jakąś debilkę, bo pierwsze co się zapytała jak się dowiedziała, że z Polski jestem, to czy znam jakieś 'Polish jokes'...
Enregistrer un commentaire